MENU
Lifestyle / Polska

Morskie opowieści

Niedługo na hasło “Międzyzdroje” moim pierwszym skojarzeniem nie będzie morze, plaża i molo. Tylko pyszny łosoś i tak niesamowity crème brûlée, że nie mogę o nim zapomnieć. Śni mi się po nocach i pobudza pracę ślinianek.

Tak. Pisząc to – zgłodniałam.




Dziś, czując się już nieco lepiej, siedząc w domu na chorobowym, stwierdziłam, że nadrobię zaległości blogowe, zdjęciowe i ogólnie zrobię porządki na dysku, i wszędzie w internetach. Czeka mnie jeszcze wiele pracy – przeglądania folderów, plików i e-maili, oraz stwierdzania, co mi się przyda, a co już niekoniecznie. Na razie progres jest dobry: ubyło 300 GB zbędnych danych! Również – choć powoli – moje vimeo zaczyna wyglądać JAKOŚ. Zawsze w takim momencie zadaję sobie pytanie:

Dlaczego Wierzgacz – kurna – nie robisz tego na bieżąco?

Nie wiem. Najprawdopodobniej, dlatego że jestem leniwa.

Coś wrzuci się na szybko, jakiś folder też na szybko się stworzy, nazwie go “Nowy folder”, kolejny “Nowy folder 2”, pliki w nim blabla1.jpg i blabla2.jpg, a potem na dyskach istny chaos i tysiące gigabajtów zajętych przez powielone pierdółki. Jestem pełna podziwu dla siebie samej, że chociaż pulpit udaje mi się trzymać nieskazitelnie czysty.


No proszę, kto tu się załapał na zdjęcie. Fot. Bogna Mamińska


Blogowo – pierwsza moja “aktualna zaległość” fotograficzna: Międzyzdroje.

Materiał ten powstał jeszcze przed świętami. Musiał nabrać mocy urzędowej i sprawczej na moim dysku. A tak naprawdę, gdy był w u szczytu swojej aktualności, ja nadrabiałam wtedy wpisy z Maroko. Co za nędzne koło – nadrabiam inne wpisy, więc tworzą się zaległości na kolejne?

Fantastycznie.










Razem z Bogną, Beatą, Boguszem, Edytką, Kasią, Bartkiem i całym wspaniałym międzyzdrojskim teamem tworzyliśmy zdjęcia z superanckiego miejsca. Po pierwsze – jeśli Międzyzdroje to tylko tam: “Kredens” na napełnienie brzucha i “Kamienica Sporting” na utulenie główki do podusi. Jestem tam zawsze tak rozpieszczana, że żal wyjeżdżać. Na całe szczęście niedługo znów tam zawitam.

Tęsknię za serduszkami z rzodkiewki na talerzu z pysznym łososiem i nie wiem jak długo jeszcze byłabym w stanie znieść taką tęsknotę ;-))





Autor

Nazywam się Paulina. I robię zdjęcia. Dużo zdjęć. Jestem zakochana w Północy. Uwielbiam być w drodze, ale czasem też fajnie się zatrzymać. Nawet na dłużej. I poznać, choć trochę wnikliwiej. Lubię podróżować intensywnie, a jednocześnie bez pośpiechu.