MENU
Kanada

Kananaskis Roadtrippin’

Rozlewiska mieniące się ugrami i czerwieniami, a nad nimi rosnące nieco posępne świerki, sosny i daglezje. W tle zaś majaczą góry. Góry strzeliste, skaliste. Dosłownie. Tak właśnie wyobrażałam sobie obraz Kanady. I to dokładnie zobaczyłam w Kananaskis.

Jak słyszysz hasło Góry Skaliste, to pierwsze skojarzenie z ich kanadyjskim obrazem to okolice Banff i Jasper. Te turkusowe jeziora i te wszystkie znane punkty widokowe, jak jeziora Louise i Moraine, jak jezioro Peyto widziane z Bow Summit, jak rzeka i lodowiec Athabasca, jak Spirit Island na jeziorze Maligne.

I tak dalej.

Kananaskis Roadtrip

Nie słyszy się o Kananaskis Country. Tak ogólnie. A tu tak pięknie.

Zapisałam się do grupy “Hike Alberta” na najpopularniejszym portalu społecznościowym. I co tam widzę? Głównie Kananaskis. Stwierdzam, że to chyba właśnie tu znajduje się najwięcej szlaków pieszych.

To tu też możesz spotkać najwięcej niedźwiedzi grizzly (potwierdzone info).

To tu możesz zaszyć się w prawdziwej dziczy bez większego stresu, w tym kanadyjskim wilderness i to wcale nie tak daleko od miasta.

Kananaskis Roadtrip

Kananaskis Roadtrip

Kananaskis Roadtrip

Kananaskis Roadtrip

Kananaskis Roadtrip

Kananaskis Roadtrip

W okolicy możesz spotkać łosie, kozice górskie, niedźwiedzie, jelenie, pumy i jest to bardzo prawdopodobne. My zobaczyliśmy kozice i kilka łosi pasących się nad rozlewiskiem.

Szlaki w Kananaskis

Kiedy zobaczyłam wybór szlaków w tym rejonie zbladłam z wrażenia. Wszystkie super, wszystkie w sumie wymagające, dość długie, prawdziwie górskie i przygodowe. Nie jest to rejon dla mięczaków.

Najpopularniejszymi szlakami będzie szlak nad Grassi Lakes, Tent Ridge, Ha Ling Peak, Pocaterra Ridge, East End of Rundle (EEOR), czyli chyba najbardziej popularny szlak w regionie. No i oczywiście w okolicy można zacząć hike pod kanadyjski Matterhorn, czyli Mount Assiniboine. Tych szlaków jest tam cała masa, nie wszystkie do końca oficjalne, ale chodzić można.

Najwspanialszym źródłem informacji o pięknych szlakach w tym rejonie jest blog Marty Kuleszy In A Far Away Land. Jeśli ktoś się wybiera i zamierza iść tam w góry, to polecam gorąco! U Marty znajdziecie absolutnie wszystko, co jest potrzebne.

Kananaskis Roadtrip

Kananaskis Roadtrip

Kananaskis Roadtrip

Kananaskis Roadtrip

Kananaskis Roadtrip

Kananaskis Roadtrip

Kananaskis Roadtrip

Kananaskis Roadtrip

Kananaskis Roadtrip

Jedź przed siebie!

Kiedy nie masz szczęścia do warunków pod trekking i jednak musisz podziwiać teren innymi sposobami nie radzę się martwić, bo jest tu wiele innych opcji.

Po pierwsze, nad tymi górami można przefrunąć helikopterem, co jest w ogóle warte każdego wydanego dolara. Skusiłam się na tą zacną aktywność, ale zanim to zrobiłam zobaczyłam, jak bardzo okolica jest piękna i malownicza nawet z drogi! Jechaliśmy przed siebie, trochę żeby zabić czas, trochę żeby rozeznać się w rejonie.

Mieliśmy niesamowite światło. Padał deszcz, świeciło słońce, były chmury, na niebie i w powietrzu działo się wszystko. Wybraliśmy drogę trochę na około. Kurzyło się strasznie, ale muszę przyznać, że taki mały zakurzony, kręty offroad po tych amerykańskich, szerokich drogach to jak miód dla kierowcy.

Pasażerowie jednak byli nieco innego zdania.

Kananaskis Roadtrip

Dlaczego piszę o Kananaskis?

Bo to świetny rejon dla ludzi, którzy niekoniecznie chcą zaznać tłumów jak w parkach Banff i Jasper, którzy chcą się bardziej skupić na górskich wędrówkach.

Jako baza wypadowa, Canmore, które leży zaledwie kawałeczek od Banff jest świetną alternatywą. Noclegi są tam dużo tańsze, a i tak wszędzie musisz dojechać autem. Bo to w końcu Ameryka.

Kananaskis Roadtrip

Kananaskis Roadtrip

Kananaskis Roadtrip

Autor

Nazywam się Paulina. I robię zdjęcia. Dużo zdjęć. Jestem zakochana w Północy. Uwielbiam być w drodze, ale czasem też fajnie się zatrzymać. Nawet na dłużej. I poznać, choć trochę wnikliwiej. Lubię podróżować intensywnie, a jednocześnie bez pośpiechu.