MENU

Często zadawane pytania, i odpowiedzi!

odwiedź mój
Instagram
obejrzyj moje
Vlogi
zainspiruj się
Listą Marzeń
poznaj
Autorkę

Czym fotografuję i filmuję?

Od niedawna mam Sony A7SIII ze względów filmowych (10 bitowy obrazek, mniam). Do mojej szklarni dołączyło kilka szkieł, między innymi Sony 20 mm f/1.8 G, który zapowiada się rewelacyjnie i ukochana ogniskowa, ale w super lekkiej wersji, czyli Sony 35 mm f/1.8. Dołączył również mój ukochany zakres ogniskowych uniwersalnych, ale tym razem nie od Sigmy a od Sony, czyli Sony 24-105 mm f/4.0 G OSS.

Zanim jednak ta ekipa dołączyła do mnie to fotografowałam i filmowałam Sony A7RIII. Do tego Sigma 24 mm f/1.4 ART, Samyang 50 mm f/1.4 (jednakże nie polecam ze względu na autofocus) oraz Sony 85 mm f/1.8.

Sprzęt po wielu latach zmieniłam, powody, proces, przemyślenia i pierwsze wrażenia spisałam w osobnym poście.

Kiedyś był to Canon EOS 6D. Był to aparat z duszą i niesamowitą historią. Wciąż jest dla mnie sentymentalnie niesamowicie ważny. Miałam go przez prawie 5 lat i właściwie większość zdjęć, które widać na blogu były zrobione tym właśnie aparatem. Podstawowymi obiektywami były dla mnie moja kochana Sigma 35 mm f/1.4 ART oraz naprawdę uniwersalna i ostra Sigma 24-105 mm f/4.0 ART. Przy fotografowaniu koni czy podczas koncertów, ale także w Kanadzie, również często sięgałam po Sigmę 70-200 mm f/2.8. Później do mojej szklarni dołączył jeszcze szeroki Canon 16-35 mm f/4.0 L.

Więcej o sprzęcie znajdziecie w osobnym poście.

Vryga, Fuerteventura
Fot. Mateusz Bral

Czy moje zdjęcia są obrabiane?

Uściślijmy i zdefiniujmy najpierw słowo „obróbka”. Co kto rozumie poprzez ową obróbkę? Bo jeśli to czytacie, równoznaczne jest to dla mnie z tym, że interesujecie się fotografią. Jeśli zaś się nią interesujecie, powinniście wiedzieć, że nawet zdjęcia analogowe trzeba wywołać, a wszelkie decyzje odnośnie kadrowania, kontrastu, jasności itd. fotograf ponownie podejmuje podczas wywoływania zdjęć w ciemni. Czy wybranie kontrastu i jasności zdjęcia to obróbka? Jeśli wszystkie te zabiegi postrzegacie jako obróbkę, to idąc tym tropem wg tej definicji wszystkie zdjęcia są obrabiane. WSZYSTKIE. Bez wyjątku. Jeśli zaś za definicję obróbki weźmie się manipulacje takie jak wymazywanie czegoś, mocne zmienianie kształtu jakiegoś obiektu na zdjęciu i temu podobne, to w takim wypadku grono zdjęć obrabianych się zawęża.

Ja stosuję obie formy, w zależności od tego, co chcę osiągnąć. Uważam, że nie ma nic złego w obrabianiu zdjęć, niezależnie jak rozumie się definicję tego słowa i jak mocny zakres faktycznej obróbki ona obejmuje. Wy tworzycie zdjęcie, wy podejmujecie wszelkie decyzje.

Jakiś czas temu zdarzały mi się moje ‚leniwe dni’ i puszczałam zdjęcia bez obróbki. Prawda jest też taka, że po prostu uważałam, że surowe zdjęcie było dużo lepsze, z zachowaniem masy tonów i niuansów, zaś obrobione traciło swoją lekkość. Ale potrafię też wymazać cały tłum ze zdjęcia jeśli nie pasuje mi on, a nie miałam wpływu się go pozbyć robiąc zdjęcie. Sumując, zawsze robię to, co potrzebuję, by osiągnąć taki efekt, jaki chcę.

Jak obrabiam zdjęcia?

Kolejne pytanie, na które nie da się dać takiej odpowiedzi, jakiej oczekuje pytający. Ponieważ nie ma szybkiej i jednej drogi do uzyskania takiej obróbki jaką chce się mieć. Każde zdjęcie, sytuacja kolorystyczna i świetlna jest inna. Ja sama bardzo długo byłam mocno nieusatysfakcjonowana w tej kwestii. Ciągle kręciłam nosem, obrabiałam jedno zdjęcie wiele razy. Wciąż zdarza mi się wyciągnąć starą fotografię i obrobić ją ponownie, zupełnie inaczej. Jeden z przepisów to długie lata praktyki i cierpliwości. Tej musiałam się nauczyć sporo, kiedy wymazywałam miliony pastuchów ze zdjęć galopujących koni. No i właśnie nie stawiam sobie granic, że czegoś nie usunę ze zdjęcia, jeśli mi bardzo nie leży. Dla mnie tworzenie obrazu zawsze będzie i tak wizją, starannie wybraną w drodze wielu wyborów, urywkiem rzeczywistości.
Najlepszą radę jaką mogę tu dać to by bawić się tym, próbować wszystkiego, mylić się, poprawiać, robić tysiące wersji jednego zdjęcia. Przyjdzie zmęczenie tematem, ale pewnego dnia po prostu coś zaskoczy, i to będzie to.

Jakich presetów używam?

Stworzyłam sobie kiedyś własną bibliotekę gotowych, zapisanych ustawień, które preferuję, czyli presetów. Obecnie, żadne moje presety nie są na sprzedaż.

Jakich programów do obróbki zdjęć i montażu video używam?

Jestem użytkownikiem Adobe Creative Cloud. Uważam, że nie ma na rynku lepszego zestawu programów dla twórców, ponieważ Adobe CC daje narzędzia do wielu dziedzin, od fotografii, grafiki, poprzez montaż filmów, audio, do projektowania stron czy publikacji.

Ja wstępnie używam Lightroom, gdzie wywołuję zdjęcia. Photoshop służy mi do ostatecznych poprawek, często do szybszej edycji lub takiej bardziej zaawansowanej. Do tworzenia grafik niezbędny jest dla mnie zestaw Photoshop + Illustrator.

Premiere Pro zaś to mój numer jeden do montażu. Jednakże również czasami sięgam po After Effects (szczególnie do tworzenia MOGRT oraz animacji), ale także po DaVinci Resolve, kiedy chcę mocniej popracować nad kolorem w filmie.

Oczywiście istnieją zamienniki każdego z tych programów, dla przykładu Final Cut może zastąpić Premiere, Capture One, o którym słyszałam same superlatywy od znajomych fotografów, potraktować jako odpowiednik Ligtrooma, a Gimp może się sprawdzić jako darmowy zastępnik legendarnego Photoshopa. Od każdego indywidualnie zależy na czym wygodnie mu się pracuje i na czym chce pracować. Ja lubię Adobe, bo po prostu osobiście uważam, że to od lat najlepsze rozwiązanie na rynku dla twórców cyfrowych. Programy są kompatybilne między sobą, mają praktycznie wszystko, co potrzeba, jak dla mnie są też intuicyjne i mają schludny, przejrzysty interfejs.

Gdzie znaleźć muzykę do filmów?

W tym temacie bardzo polecam darmową mini-lekcję, którą stworzyłam w ramach Projektu Film. Mini-lekcja dostępna jest po zapisaniu się na listę mailingową Projektu Film.

Jaki aparat wybrać? Jaki obiektyw kupić?

Moi Drodzy, tego Wam nie powiem. Nie śledzę nowinek technicznych aż tak i nie siedzę też w okopach żadnej marki, żeby bronić jej własną piersią. Miałam Canona, obecnie mam Sony z powodu niesamowitej plastyki filmu. Kiedyś upodobałam sobie też obiektywy Sigmy, również ze względu na plastykę obrazu, choć obecnie skłaniam się bardziej ku obiektywom Sony ze względów bardziej pragmatycznych, czyli super działający autofocus podczas filmowania i wagę obiektywów.

Ale to ja i moje decyzje, które wynikły z moich potrzeb i przemyśleń.

Najlepszy sprzęt do zdjęć to ten, który aktualnie masz

Dla mnie ważne jest to by była pełna klatka, ale widzicie, to jest indywidualna kwestia, bo znam wiele świetnych fotografów, którzy świetnie sobie radzą z cropami. Technologia idzie cały czas do przodu, a każdy producent, co rusz wypuszcza na rynek coraz bardziej wypasiony sprzęt. Zaś dobra optyka nie ma daty ważności. Więc jeśli chcecie w coś inwestować więcej pieniędzy, polecam zrobić to właśnie na rzecz obiektywów.

Jak zostać profesjonalnym fotografem?

Najprostszą odpowiedzią będzie chyba po prostu: zacząć to robić za pieniądze. Bowiem przydomek „profesjonalny” oznacza kogoś, kto się z tego utrzymuje, niekoniecznie nawiązuje do poziomu czy wartości artystycznych jakie prezentuje. Jeśli to, co robisz jest dobre, jeśli włożysz w to starania, przyłożysz wagę do rozwoju, to i znajdą się klienci. Z czasem przyjdzie doświadczenie i pełna profesjonalizacja.

Skąd biorę pieniądze na podróże?

Pieniądze na podróże zarabiam pracując. Niesamowite, nie? Podróżuję wtedy, gdy mnie na to stać, a jak już stać, to potrafię wszelkie oszczędności wydać wyłącznie na to. Obecnie staram się łączyć pracę i podróże, podróżuję w bliższe rejony, wolę odkrywać regionami, lokalnie, ale wnikliwie. Zostawać na dłużej, jeśli tylko mogę, zobaczyć to samo miejsce w różnych warunkach, przy różnym świetle, poznać faktycznie ludzi i ich wartości uczestnicząc jak najbardziej świadomie w ich życiu w danym miejscu.
Takie podróżowanie zdecydowanie jest mi bliższe i ku takiemu będę się skłaniać.